Relacja ze Spotkania świąteczno-noworocznego w Zamku Moszna

 
 

Słonecznie, lecz mroźnie. Zamiast śniegu, tęczowe kolory na drzewach i zielona trawa gęsto rosnąca na błoniach wokoło. Do celu prowadzi leśna ścieżka pokryta szutrem. Za zakrętem młodym czarodziejom i czarodziejkom ukazuje się zamek z niezliczoną ilością wież i wieżyczek, tak bardzo przypominający im ich ulubiony Hogwart. Witamy w Zamku Moszna…

Na spotkanie świąteczno-noworoczne przybyło wielu znamienitych profesorów, kierowników i oczywiście naszych podopiecznych, niektórzy wraz z rodzicami. Zlot rozpoczął się od uroczystego obiadu przy zamkowych stołach. Po posiłku, przyszedł czas na chwilkę wytchnienia. Goście zajęli się rozpakowywaniem, a psortstwo za przygotowanie świątecznych zajęć.

Dzieci podzielone na dwie grupy udały się na zajęcia. Psorki – Mrówka i Paulina podpowiadały swoim wychowankom w jaki sposób wykorzystać zlepek materiałów i stworzyć piękne kartki świąteczne, które następnie były darowane rodzicom. W tym samym czasie w zamkowej kaplicy Psorka Ania, głosem wspierała dzieci w śpiewaniu kolęd, a Psor Jacek po raz kolejny potwierdził swój talent muzyczny grając melodie świąteczne na zamkowym fortepianie. W całym zamku można było poczuć atmosferę nadchodzących Świąt Bożonarodzeniowych.

Blok zajęciowy zakończył się zwiedzaniem zamku prowadzonym przez przewodnika bajkowego pałacu. Po zbadaniu wszystkich komnat po raz kolejny wszyscy zasiedli do stołu. W programie został ostatni, najważniejszy punkt zlotu – Gala podsumowująca cały sezon oraz ogłoszenie wyników Plebiscytu na Profesora i Ucznia roku 2014.

Psor Jakub przedstawił kilka wykresów z wynikami ankiet przeprowadzonych podczas letnich turnusów w Szkole Czarodziejów. Następnie przeszedł do wręczania kart kierowników na 2015 rok i przyznania nagród. Uroczystość zakończyła się wszystkim dobrze znanym i lubianym teledyskiem „Czocha is also Happy”. Film przywołał miłe wspomnienia, a uśmiech pojawił się na wszystkich twarzach dzieci.

Oficjalna część została zakończona, chętne osoby zagrały w „Księcia Przeznaczenia”, a dorośli mogli na chwilę pobyć w samotności i odpocząć po wyczerpującym i pełnym emocji dniu.Rano po obfitym śniadaniu każdy wyruszył w drogę powrotną do domu z myślą, że za rok na pewno tu wróci, aby po raz kolejny przeżyć świąteczną atmosferę. My – psorowie wiemy, że wigilia quevertonowska na stałe wejdzie w nasz grafik i nikt nie będzie chciał opuścić tych magicznych chwil.